Dennis Haskins – ikona telewizji lat 90.
Dennis Haskins przez ponad dekadę wcielał się w postać dyrektora Richarda Beldinga, stając się jednym z najbardziej lubianych bohaterów szkolnych sitcomów. Jego charakterystyczne wejście na plan z okrzykiem „Hej, hej, hej, co tu się dzieje?” znał niemal każdy fan serialu „Byle do dzwonka”, który zadebiutował w 1989 r.
Haskins jako dyrektor Belding był nie tylko surowym przełożonym, ale również mentorem i wsparciem dla grupy nastolatków, których losy śledziły miliony widzów. Jego postać, choć często stawiana w opozycji do wybryków głównych bohaterów, zawsze tryskała poczuciem humoru. To właśnie dzięki tej mieszance cech, dyrektor Belding stał się postacią, którą trudno było nie polubić.

Po sukcesie serialu Haskins zagrał w jego kolejnych odsłonach – „Saved by the Bell: The New Class” (emitowanym w latach 1993–2000), filmach telewizyjnych i odcinkach specjalnych. Ostatni raz wcielił się w postać dyrektora w 2015 r., podczas specjalnego skeczu w programie „The Tonight Show” Jimmy’ego Fallona, gdzie pojawił się u boku dawnych kolegów z planu.
Aktor miał na swoim koncie również epizodyczne występy w innych popularnych produkcjach, takich jak „Moda na sukces”, „Jak poznałem waszą matkę” czy „Mad Men”.
Nie żyje Dennis Haskins
Póki co przyczyna śmierci Dennisa Haskinsa nie została ujawniona. Wiadomo, że w ostatnich latach zmagał się z problemami zdrowotnymi i przebywał w domu opieki. Agent Haskinsa, Jay Schachter,
Agent Jay Schachter, jego agent, który poinformował o jego odejściu, podkreślił, że Haskins zawsze miał czas dla swoich fanów.
To wielka strata. Wszyscy kochali pana Beldinga, a ci z nas, którzy go poznali, kochali go jeszcze bardziej. Był wspaniałym człowiekiem i kochał swoich fanów. Zawsze miał dla nich czas, bez względu na wszystko”
– powiedział Schachter w rozmowie z ABC News.
Źródło: The New York Times, abcnews.com
- Nie żyje legenda dubbingu. Dała głos Królikowi Bugsowi i Tweety'emu
- Nie żyją Elżbieta i Lech Ledeccy. Odeszli jedno po drugim. „Tragiczna koincydencja”
- Nie żyje gwiazdor „Star Treka”. Rola Pavla Chekova przyniosła mu sławę
- Gitta Lindemann nie żyje. Poetka i matka wokalisty Rammstein miała 87 lat
- Nie żyje wybitny reżyser. Za „Belle Époque” dostał Oscara

