Realizacja „Srebrego krzesła” przez wiele lat pozostawała pod znakiem zapytania, a jej opóźnienie w stosunku do poprzednich epizodów sagi wynikało z ograniczeń związanych z prawami autorskimi. Teraz jednak jest już pewne, że czwarta odsłona kultowego fantasy ujrzy światło dzienne.
Twórcy zapowiadają, że ponowna wizyta w Narnii będzie znacznie mroczniejsza od poprzednich, a powiązania ze starą trylogią będą tylko umowne. Reżyser „Srebrnego Krzesła”, Joe Johnston, znany z realizacji takich hitów, jak „Jumanji” czy „Capitan America: Pierwsze starcie”, przyznaje, że na ekranie ujrzymy zupełnie nowych bohaterów, natomiast całość będzie mieć charakter reboota. Prawdopodobnie będzie to ostatni film, wyreżyserowany przez Johnstona.
Zdjęcia do baśniowego widowiska mają ruszyć zimą na jednej z nowozelandzkich wysp, zaś wiele mówi się o obecności gwiazdy serialu „Stranger Things”, Millie Bobby Brown wśród obsady. Na razie jednak nie wiemy, kto wcieli się w głównych bohaterów.
Przewiduje się, że „Opowieści z Narnii: Srebrne Krzesło” wejdą na ekrany kin najwcześniej pod koniec 2019 roku.
- Dopiero co Netflix dodał go do biblioteki, a już jest w TOP3! To jeden z największych kinowych hitów ubiegłego roku
- Netflix usuwa kilkadziesiąt filmów z biblioteki. Obejrzysz je tylko do końca października
- W 1954 roku Clint Eastwood nie dostał roli i napisał ten list. Przepraszał w nim, że był... tak fatalny!
- W 1987 r. Bill Murray zagrał w tym filmie. Po zakończeniu zdjęć nie chciał o nim rozmawiać!
- Miażdżące recenzje i... podium na Netflixie! Ten zapomniany film z 2009 roku nagle stał się hitem