To może być smutna wiadomość dla fanów filmów i książek z serii "Pięćdziesiąt twarzy Greya". Jamie Dornan wyraźnie w rozmowie z Lorraine Kelly wyznał, że będzie prawdopodobnie ostatnią produkcją, którą zobaczymy w kinach.
"Tak, tak myślę, nie ma już więcej książek. James napisała kolejną książkę z perspektywy Christiana, ale już to widzieliśmy. Zrobiliśmy już o tym filmy, to ta sama historia, nie powtórzymy ich" – powiedział aktor i dodał, że na granie tej roli... robi się zwyczajnie za stary!
Najwyraźniej Jamie Dornan przez lata kręcenia filmów dojrzał do tego, by zakończyć budowanie kariery na jednej roli. Zwłaszcza że jego żona nigdy nie widziała żadnej z części "Pięćdziesięciu twarzy Greya".
Przypomnijmy, że E.L. James niedługo wypuści kolejną książkę o Greyu. Czwarta część, "Mroczniej", ma być przedstawieniem historii z perspektywy męskiego bohatera powieści.
- Dopiero co Netflix dodał go do biblioteki, a już jest w TOP3! To jeden z największych kinowych hitów ubiegłego roku
- Netflix usuwa kilkadziesiąt filmów z biblioteki. Obejrzysz je tylko do końca października
- W 1954 roku Clint Eastwood nie dostał roli i napisał ten list. Przepraszał w nim, że był... tak fatalny!
- W 1987 r. Bill Murray zagrał w tym filmie. Po zakończeniu zdjęć nie chciał o nim rozmawiać!
- Miażdżące recenzje i... podium na Netflixie! Ten zapomniany film z 2009 roku nagle stał się hitem