„Aktorstwo jest passe! Trzeba iść z duchem czasu” – pisze na swoim oficjalnym Facebooku Maciej Stuhr, który opublikował film będący pierwszą zapowiedzią jego kariery vlogera. Nie jest to jednak zwyczajny vlog! Dlaczego? Przekonacie się sami oglądając nagranie, w którym 41-letni aktor parodiuje „typowego” YouTubera – i robi to w sposób niemal bezbłędny.
Komentujący zarzucają Stuhrowi jednak, że jego parodia sporo straciła przez operowanie przez aktora nazbyt wyszukanym jak na vlogera słownictwem. Mimo wszystko – aktor w wyjątkowo trafny sposób pokazał w krzywym zwierciadle, że „vlogować każdy może – trochę lepiej lub trochę gorzej”.
Czytaj dalej:
- Dopiero co Netflix dodał go do biblioteki, a już jest w TOP3! To jeden z największych kinowych hitów ubiegłego roku
- Netflix usuwa kilkadziesiąt filmów z biblioteki. Obejrzysz je tylko do końca października
- W 1954 roku Clint Eastwood nie dostał roli i napisał ten list. Przepraszał w nim, że był... tak fatalny!
- W 1987 r. Bill Murray zagrał w tym filmie. Po zakończeniu zdjęć nie chciał o nim rozmawiać!
- Miażdżące recenzje i... podium na Netflixie! Ten zapomniany film z 2009 roku nagle stał się hitem