Nieoczekiwane zaskoczenie 2026 roku: „Zaproszenie”
42-letnia Olivia Wilde znana jest najbardziej z roli dr Remy Hadley, w którą przez lata wcielała się w jednym z najbardziej kultowych seriali w historii – „Dr House”. Kobietę mogliśmy oglądać również w takich produkcjach, jak „Miasta miłości”, „Projekt Lazarus” czy „Tron: Dziedzictwo”. Wkrótce będziemy mogli oglądać ją w wyczekiwanym obrazie Tony’ego Gilroy’a „Behemot!”, w którym wystąpi obok Pedro Pascala.
Wilde działa także po drugiej stronie kamery jako reżyserka. Jej najbardziej znanym projektem jest „Nie martw się, kochanie”, a w tym roku ukazał się kolejny film amerykanki: „Zaproszenie”. Ona sama zagrała w nim Angelę, a w obsadzie znaleźli się jeszcze: Seth Rogen, Penelope Cruz oraz Edward Norton. Produkcja zapowiadała się jako klasyczna komedia o grupie znajomych, ale szybko okazało się, że jest to znacznie bardziej zaskakujące dzieło!
Post on Instagram
„Zaproszenie”: fabuła
Joe i Angela są małżeństwem z kilkunastoletnim stażem. Z pozoru ich związek wydaje się wręcz wzorcowy: zgodne, spokojne życie w porządnej dzielnicy, udane dziecko, niezły status materialny. Jednak pod powierzchnią kryją się wzajemne pretensje, drobne konflikty, a przede wszystkim nuda i rutyna. Gdy pewnego wieczoru Joe i Angela zapraszają na kolację parę tajemniczych sąsiadów, swobodna i przyjacielska rozmowa zaczyna zmieniać się w pełną dwuznaczności grę. To, co dotąd skrywane, wychodzi na jaw, a niewypowiedziane pragnienia ducha i ciała zaczynają nabierać niebezpiecznie realnych kształtów.
„Ogląda się z zapartym tchem”
Po premierze szybko okazało się, że Olivia Wilde potrafi zaskoczyć widzów. O „Zaproszeniu” mówiono, że jest to świetny film o związkach, którego scenariusz naprawdę zasługuje na pochwałę.
Komedia naprawdę z wyczuciem. Nie pamiętam, kiedy tak głośno śmiałem się w kinie. Świetne dialogi, gra aktorska i Rogen. Warto obejrzeć zdecydowanie.
Niedorzecznie zabawny, świeży, świadomy i przemyślany. Wilde doskonale rozumie płynną granicę między komedią a dramatem, świetnie prowadzi aktorów (w tym samą siebie) i zaprasza nas, niczym parę sąsiadów w cztery ściany, z których nie chce się wychodzić.
Ogląda się z zapartym tchem, brakuje takich filmowych scenariuszy + świetnie się ogląda te dwa duety aktorów.
Post on Instagram
Zarówno na Filmwebie, jak i IMDb, tytuł został oceniony na 7,4 w dziesięciogwiazdkowej skali.
Gdzie obejrzeć film „Zaproszenie”?
Nie udało wam się obejrzeć „Zaproszenia” w kinie? Nic straconego! Produkcja już wkrótce dostępna będzie w streamingu. 23 października zostanie dodana do biblioteki platformy HBO Max.
- Dopiero co Netflix dodał go do biblioteki, a już jest w TOP3! To jeden z największych kinowych hitów ubiegłego roku
- Netflix usuwa kilkadziesiąt filmów z biblioteki. Obejrzysz je tylko do końca października
- W 1954 roku Clint Eastwood nie dostał roli i napisał ten list. Przepraszał w nim, że był... tak fatalny!
- W 1987 r. Bill Murray zagrał w tym filmie. Po zakończeniu zdjęć nie chciał o nim rozmawiać!
- Miażdżące recenzje i... podium na Netflixie! Ten zapomniany film z 2009 roku nagle stał się hitem

