Zapowiedzi filmowe: październik 2026
Dopiero co wylądował w mieście pełnym mutantów w „Resident Evil”, a teraz będzie próbował znaleźć wyjście z… brzucha wieloryba. 30-letni Austin Abrams coraz mocniej zaznacza swoją obecność w kinie i jeszcze w tym tygodniu będziemy mogli oglądać go w nowym filmie Briana Duffielda, twórcy „Opiekunki”. Już 16 października na wielkie ekrany trafi „Upadek wieloryba” – survivalowy thriller, w którym każda minuta i każdy oddech będą na wagę złota. Wszystko przez wspomnianego wieloryba, który postanowi zrobić sobie posiłek z człowieka.
Post on Instagram
O czym jest film „Upadek wieloryba”?
Nastoletni Jay Gardiner nurkuje u wybrzeży Kalifornii, próbując odnaleźć szczątki ojca w oceanie. Wyprawa szybko zamienia się w koszmar: chłopak zostaje połknięty przez ogromnego kaszalota. Uwięziony w jego wnętrzu, z ilością powietrza w butli, która wystarczy mu na godzinę, i coraz mniejszą nadzieją na ratunek, musi podjąć desperacką walkę o przeżycie. To moment, gdy chłopak musi wykorzystać wszystko, czego nauczył go ojciec, by zachować zimną krew i przetrwać.
Produkcja jest ekranizacją książki Daniela Krausa o tym samym tytule.
Nowy film Austina Abramsa
W głównej roli obsadzony został wspomniany Austin Abrams. To dla niego druga tak istotna produkcja w tym roku – chwilę temu zachwycił widzów swoim występem w produkcji osadzonej w świecie znanym z gry „Resident Evil”. Wcześniej Amerykanina mogliśmy oglądać między innymi w „Zniknięciach” oraz „Euforii”. Patrząc na tegoroczną jesień, możemy się spodziewać, że w przyszłym roku aktor jeszcze sporo namiesza w branży!
Austin bardzo chciał, żeby wszystko wyglądało realistycznie. Poleciał nawet na Dominikanę i pływał z kaszalotami – mówił o aktorze reżyser.
Do pracy przy „Upadku wieloryba” zaproszony został też weteran aktorstwa – Josh Brolin – który w tym roku wystąpił w nowym dziele Risleya Scotta: „Gwiazdozbiór Psa”.
Ta historia jest pełna emocji i działa na widza bardzo bezpośrednio. Szczególnie mocno poruszyła mnie relacja między synem a ojcem – wspomina 58-latek.
- Dopiero co Netflix dodał go do biblioteki, a już jest w TOP3! To jeden z największych kinowych hitów ubiegłego roku
- Netflix usuwa kilkadziesiąt filmów z biblioteki. Obejrzysz je tylko do końca października
- W 1954 roku Clint Eastwood nie dostał roli i napisał ten list. Przepraszał w nim, że był... tak fatalny!
- W 1987 r. Bill Murray zagrał w tym filmie. Po zakończeniu zdjęć nie chciał o nim rozmawiać!
- Miażdżące recenzje i... podium na Netflixie! Ten zapomniany film z 2009 roku nagle stał się hitem

