Najpopularniejszy film na Netflixie. To już nie „Mniej obcy”
Na początku października na Netflixie ukazała się nowa polska produkcja, która przedstawia życie i karierę Jana Borysewicza – gitarzysty i współzałożyciela zespołu Lady Pank. Produkcja „Mniej obcy” błyskawicznie zdobyła popularność w serwisie i uplasowała się na pierwszym miejscu w rankingu najchętniej oglądanych przez polskich subskrybentów filmów. Teraz jednak musiała oddać pozycję lidera. Jaki tytuł ją przejął?
Netflix: „Zwierzęta” nowym hitem serwisu
Na pierwsze miejsce wskoczyła amerykańska produkcja z dreszczykiem pt. „Zwierzęta”, która pojawiła się na platformie 9 października. Jej reżyserem jest Ben Affleck, który zagrał także główną rolę. W obsadzie znaleźli się też: Kerry Washington, Gillian Anderson, Steven Yeun czy Adriana Paz.
Post on Instagram
Obecnie ranking filmowy Netflix Polska prezentuje się więc następująco:
„Zwierzęta”
„Mniej obcy”
„Tyler Perry. Żyjemy dalej”
„Księgowy”
„Unabomber”
O czym jest film „Zwierzęta”?
Produkcja przedstawia życie Marka Kimballa – kandydata na burmistrza Los Angeles. Z mężczyzną i jego żoną niespodziewanie kontaktuje się nieznajomy człowiek, który informuje parę, że ich syn został porwany. Żąda od nich okupu w wysokości kilku milionów dolarów. Współpracownik Kimballa sugeruje wprowadzić w temat specjalistkę od czarnej roboty – Dayle. Wkrótce sytuacja zaczyna coraz bardziej się komplikować, na jaw wychodzą kolejne sekrety małżonków, a także... błędy porywaczy.
Na podium jest numerem jeden, ale oceny nie zachwycają...
Choć tytuł świetnie radzi sobie na Netflixie, to oceny widzów niekoniecznie sugerują, że są oni zadowoleni z seansu. Na Filmwebie „Zwierzęta” oceniono na 5,2/10, natomiast na IMDb nota jest niewiele wyższa i wynosi 5,7/10. Oglądający narzekają na generyczną fabułę, brak napięcia i ogólną nudę. Niektórych widzów dziwi to, że jest to dzieło tego samego Bena Afflecka, który jest przecież laureatem dwóch Oscarów i dwóch Złotych Globów – w obu przypadkach nagrody dotyczyły „Operacji Argo” i „Buntownika z wyboru”.
Przegadany, fabularnie bardzo słabo, zero akcji, zero napięcia, nuda. Typowy netflixowy zapychacz.
Emocji, przynajmniej u mnie, nie wywołał żadnych, więc jak na thriller, to trochę słabo. Pewnie za tydzień nie będę pamiętał, o czym był ten film.
Bardzo, ale to bardzo słabiutko. Ben ostatnio nie ma szczęścia.
Niskich lotów, mało angażujący, naiwny zapychacz Netflixa, o którym za dwa dni każdy zapomni. I znów dobre nazwiska w kiepskim filmie.
- Dopiero co Netflix dodał go do biblioteki, a już jest w TOP3! To jeden z największych kinowych hitów ubiegłego roku
- Netflix usuwa kilkadziesiąt filmów z biblioteki. Obejrzysz je tylko do końca października
- W 1954 roku Clint Eastwood nie dostał roli i napisał ten list. Przepraszał w nim, że był... tak fatalny!
- W 1987 r. Bill Murray zagrał w tym filmie. Po zakończeniu zdjęć nie chciał o nim rozmawiać!
- Miażdżące recenzje i... podium na Netflixie! Ten zapomniany film z 2009 roku nagle stał się hitem

