Dominika Ostałowska ma za sobą trudny czas. „Długo sobie tłumaczyłam”
Dominika Ostałowska to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych polskich aktorek. Wystąpiła w dziesiątkach spektakli, filmów i seriali. Widzowie z pewnością pamiętają ją m.in. z „Szadzi”, „Przyjaciółek” czy „M jak miłość”. Przez ćwierć wieku była nieodłączną częścią obsady „Emki”, gdzie wcielała się w postać Marty Mostowiak. Rola ta zapewniła jej ogromną popularność i sympatię widzów w całym kraju. Choć w ubiegłym roku zdecydowała się odejść z produkcji, pozostaje aktywna zawodowo. Ostatnio zagrała premierowo spektakl „Chwila nieuwagi”, a fani mogli ją oglądać m.in. w filmie „Chopin, Chopin!” czy serialu „Niebo. Rok w piekle”.
55-latka regularnie kontaktuje się z wielbicielami za pośrednictwem mediów społecznościowych, dzieląc się z nimi urywkami z codzienności. Właśnie tam wczoraj opublikowała szczery wpis, w którym opowiedziała o swoich problemach ze zdrowiem. Aktorka przyznała, że przez długi czas bagatelizowała dolegliwości, tłumacząc je stresem i nadmiarem pracy.
Miałam częstoskurcze. Długo sobie tłumaczyłam, że to stres, zmęczenie, za dużo pracy. Zawsze było jakieś wyjaśnienie. I zawsze coś pilniejszego do zrobienia niż zajęcie się sobą
- napisała Ostałowska.
CZYTAJ TAKŻE: Marta Wiśniewska szczerze o chorobie: „jedna z większych traum w życiu”
Gwiazda „M jak miłość” przeszła ablację. Dziś apeluje do fanów: „Wiem, jak to brzmi”
Ostatecznie Dominika Ostałowska przeszła zabieg ablacji, który miał pomóc w uporaniu się z zaburzeniami rytmu serca.
Dziś żałuję, że nie poszukałam pomocy wcześniej. Może oszczędziłabym sobie paru przykrych doświadczeń
- wyznała aktorka. 55-latka nie ukrywa, że wcześniej zawsze znajdowała powody, by odkładać badania na później. Jednak teraz wie, jak ważna jest profilaktyka, dlatego zwróciła się z prośbą do fanów: „chciałabym was zachęcić, żebyście znaleźli dla siebie trochę czasu. Wiem, jak to brzmi. Sama mam zwykle kilka świetnych argumentów, dlaczego akurat teraz nie mogę. Może po weekendzie… Mimo to Was i siebie samą ( już się udało ostatnio) bardzo namawiam”.
CZYTAJ TAKŻE: Lekarze długo nie wiedzieli, co jej dolega. Katarzyna Glinka o diagnozie: „badania pokazały...”
„Na początek wystarczy umówić to badanie, które odkładamy od miesięcy”
Aktorka aktywnie wspiera kampanię edukacyjną „Poznaj swoje liczby”, której celem jest zachęcenie Polaków do regularnych badań profilaktycznych. „Robię to społecznie, bo ten temat jest mi bliski” - przyznaje Ostałowska. W swoim wpisie wymienia cztery kluczowe parametry, które warto kontrolować: cholesterol, poziom glukozy we krwi, ciśnienie tętnicze oraz BMI.
Te cztery liczby pomagają sprawdzić inne ważne aspekty zdrowia i ocenić ryzyko chorób serca i naczyń. Także wtedy, kiedy czujemy się całkiem dobrze
- tłumaczy aktorka. Ostałowska radzi, by zacząć od prostych badań, takich jak lipidogram, pomiar ciśnienia i pulsu, badanie poziomu glukozy we krwi oraz obliczenie BMI. Podkreśla, że rozmowa z lekarzem o wynikach może pomóc lepiej zrozumieć własny stan zdrowia i wcześnie wykryć ewentualne problemy: „Nie trzeba od razu robić w życiu rewolucji. Może na początek wystarczy umówić to badanie, które odkładamy od miesięcy. I tym razem naprawdę znaleźć na nie czas”.
