Hycnar i Kalicka w nowym hicie. Teraz w kinach
Nowy film Pawła Podolskiego, znanego widzom z „Życia dla początkujących”, to opowieść o Antonim (Jędrzej Hycnar), który marzy o świętym spokoju i żyje na uboczu. Jego codzienność burzy Olga (Olga Kalicka), która najpierw demoluje magazyn wózkiem widłowym, a potem uznaje Antoniego za swojego najlepszego kumpla. Im bardziej on próbuje trzymać ją na dystans, tym bardziej ona zachowuje się, jakby znali się od lat.
Antoni patrzy na nią jak na kosmitkę. Olga na niego jak na człowieka, którego trzeba uratować. Jakim cudem ci dwoje są w stanie ze sobą wytrzymać? Może takim, że oprócz skłonności do wpadania w kłopoty, Olga ma również talent do pieczenia chleba...
Takiej relacji w polskim kinie dawno nie było!
W głównych rolach w „Ma to sens” jest duet Kalicka–Hycnar. Jak opowiadała aktorka, z Jędrzejem Hycnarem znała się prywatnie, ale nigdy wcześniej nie mieli okazji pracować razem: „Myślę, że udało się nam osiągnąć pewien rodzaj elektrycznego napięcia” – przyznała.
Na ekranie zobaczymy także m.in. Artura Barcisia, Łukasza Simlata oraz Polę Błasik. Za scenariusz odpowiada Lynn Kucharczyk, a producentką filmu jest Magdalena Zimecka ze Studia Produkcyjnego ORKA. Film łączy elementy komedii i dramatu. Podolski nie unika tematów ważnych i aktualnych – depresji, pracy, późniejszego zakładania rodzin czy trudności ze zdobyciem własnego mieszkania.
Najbardziej zaskakujący polski duet w kinach! Od dziś na dużym ekranie
Reżyser Paweł Podolski film określa jako „komedię prawie romantyczną”. Od dziś „Ma to sens” można oglądać w kinach w całej Polsce. Produkcja już wkrótce zostanie zaprezentowana podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (21–26 września), gdzie powalczy w Konkursie Perspektywy.
- Dopiero co Netflix dodał go do biblioteki, a już jest w TOP3! To jeden z największych kinowych hitów ubiegłego roku
- Netflix usuwa kilkadziesiąt filmów z biblioteki. Obejrzysz je tylko do końca października
- W 1954 roku Clint Eastwood nie dostał roli i napisał ten list. Przepraszał w nim, że był... tak fatalny!
- W 1987 r. Bill Murray zagrał w tym filmie. Po zakończeniu zdjęć nie chciał o nim rozmawiać!
- Miażdżące recenzje i... podium na Netflixie! Ten zapomniany film z 2009 roku nagle stał się hitem
