Przeszła do historii kina jako pierwsza Irlandka z Oscarem. Brenda Fricker zmarła w wieku 81 lat
Brenda Fricker urodziła się w Dublinie w 1945 roku. Zanim trafiła na ekrany, próbowała swoich sił jako dziennikarka, jednak szybko porzuciła redakcję na rzecz telewizji i aktorstwa. Jej pierwsze kroki w branży to role w popularnych brytyjskich serialach, takich jak „Coronation Street” czy „Na sygnale”.
Prawdziwy przełom przyszedł w 1989 roku, gdy Fricker wcieliła się w postać Bridget Fagan Brown w filmie „Moja lewa stopa” w reżyserii Jima Sheridana. Jej poruszająca kreacja matki artysty z niepełnosprawnością Christy’ego Browna (w tej roli Daniel Day-Lewis) przyniosła jej Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej. Fricker została tym samym pierwszą Irlandką nagrodzoną w tej kategorii, pokonując takie gwiazdy jak Julia Roberts czy Anjelica Huston.
Odeszła kultowa „Kobieta z gołębiami” z „Kevina”
Dwa lata po oscarowym sukcesie Brenda Fricker pojawiła się w jednej ze swoich najbardziej rozpoznawalnych ról – jako „Kobieta z gołębiami” w filmie „Kevin sam w Nowym Jorku”. Choć jej występ był epizodyczny, postać kobiety z Central Parku na zawsze zapisała się w pamięci widzów i stała się wręcz kultowa.
Post on Instagram
Świat żegna legendarną aktorkę, którą pokochali widzowie na całym świecie. Brenda Fricker nie żyje
Informację o śmierci Brendy Fricker przekazał jej agent, Phil Belfield. W oficjalnym oświadczeniu cytowanym przez BBC podkreślił: „Nigdy już nie zobaczymy kogoś takiego jak ona, a świat jest uboższy bez niej”. Dodał także: „To był dla mnie zaszczyt, że mogłem ją znać, kochać i z nią pracować; na zawsze pozostanie w moim sercu oraz w sercach tak wielu fanów kina i telewizji na całym świecie”.
- Nie żyje frontman Sick of It All. Świat hardcore’u żegna legendę z Nowego Jorku
- Nie żyje reżyser „Maski” i „Króla Skorpiona”. Zmarł w wieku 74 lat
- Nie żyje gwiazda „Casino Royale”. Zagrała tam u boku Belmonda i Woody'ego Allena
- Nie żyje gwiazda filmu „Mad Max 2”. Jego żona potwierdziła to dopiero teraz
- Nie żyje ikona muzyki PRL-u. „Wczoraj jeszcze rozmawialiśmy”
