Musical, który zamknął epokę
Rok 1968. Na ekranach kin pojawia się „Oliver!” – brytyjski musical, który w wielkim stylu żegna epokę klasycznych, hollywoodzkich widowisk. Film w reżyserii Carol Reeda, oparty na broadwayowskim hicie Lionela Barta, to adaptacja słynnej powieści Charlesa Dickensa „Oliver Twist”. Produkcja ta nie tylko zachwyciła publiczność, ale również zdominowała 41. ceremonię wręczenia Oscarów, zdobywając aż sześć statuetek, w tym najważniejszą – za najlepszy film.
„Oliver!” był ostatnim musicalem, który sięgnął po Oscara w tej kategorii przed nadejściem nowej ery kina lat 70., zdominowanej przez inne gatunki i nowe pokolenie twórców. To właśnie ten film zamknął złotą dekadę musicali, stając się symbolem końca pewnej epoki w historii kina.
Ten musical powalił Akademię na kolana i wywalczył 6 Oscarów. Pamiętasz to niezwykłe arcydzieło?
Akcja filmu przenosi widza do Anglii lat 30. XIX wieku. Tytułowy Oliver Twist, osierocony chłopiec, trafia do zakładu dla sierot prowadzonego przez bezwzględnego pana Bumble’a. Po dramatycznych przejściach i sprzedaży do zakładu pogrzebowego, Oliver ucieka do Londynu, gdzie zostaje wciągnięty w świat nieletnich złodziei kieszonkowych pod wodzą charyzmatycznego Fagina. Jego pierwsza wyprawa po ulicach wielkiego miasta kończy się katastrofą, a los chłopca wisi na włosku.
Film zachwyca nie tylko rozbudowaną fabułą, ale także niezwykłą scenografią i muzyką. Zrealizowany z rozmachem, przenosi widzów w sam środek XIX-wiecznego Londynu, pełnego niebezpieczeństw, ale i nadziei na lepsze jutro.
Dziś to absolutny klasyk kina. Zgarnął 6 Oscarów i przeszedł do historii
„Oliver!” zdobył aż pięć regularnych Oscarów oraz jedną nagrodę specjalną – Honorowego Oscara za choreografię dla Onny White. Oto lista zdobytych statuetek:
- Najlepszy film (John Woolf)
- Najlepsza reżyseria (Carol Reed)
- Najlepsza muzyka w musicalu (Johnny Green)
- Najlepsza scenografia (John Box, Terence Marsh, Vernon Dixon, Ken Muggleston)
- Najlepszy dźwięk (Shepperton Studio Sound Department)
- Honorowy Oscar za choreografię (Onna White)
To właśnie „Oliver!” okazał się wielkim zwycięzcą gali, a sukces filmu był szeroko komentowany zarówno przez krytyków, jak i widzów. Reżyser Carol Reed, znany wcześniej z mrocznych dramatów i kina noir, takich jak kultowy „Trzeci człowiek”, zaskoczył wszystkich, podejmując się realizacji tak rozśpiewanego i widowiskowego projektu.
W roli Olivera wystąpił zaledwie 8-letni Mark Lester, który swoim występem zdobył serca widzów na całym świecie. Niezapomnianą kreację stworzył również Jack Wild jako sprytny kieszonkowiec Artful Dodger – za tę rolę otrzymał nominację do Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego, mając zaledwie 16 lat. To właśnie młodzi aktorzy nadali filmowi wyjątkowego uroku i autentyczności.
Minęło ponad 50 lat, a ten film wciąż zachwyca
„Oliver!” to film, który nie tylko zdobył uznanie Akademii, ale także na stałe wpisał się do kanonu światowej kinematografii. Jego sukces otworzył drzwi dla kolejnych adaptacji literatury na wielkim ekranie. Dziś, po ponad pięćdziesięciu latach od premiery, „Oliver!” wciąż zachwyca! Jeśli jeszcze nie widzieliście tej produkcji, warto ją nadrobić!
- Dopiero co Netflix dodał go do biblioteki, a już jest w TOP3! To jeden z największych kinowych hitów ubiegłego roku
- Netflix usuwa kilkadziesiąt filmów z biblioteki. Obejrzysz je tylko do końca października
- W 1954 roku Clint Eastwood nie dostał roli i napisał ten list. Przepraszał w nim, że był... tak fatalny!
- W 1987 r. Bill Murray zagrał w tym filmie. Po zakończeniu zdjęć nie chciał o nim rozmawiać!
- Miażdżące recenzje i... podium na Netflixie! Ten zapomniany film z 2009 roku nagle stał się hitem
