Nowa opłata za zakupy spoza UE. 2 euro za pozycję towarową
Od 1 listopada 2026 roku planowane jest wprowadzenie unijnej opłaty manipulacyjnej dotyczącej towarów kupowanych na odległość, na przykład w sklepach internetowych i na platformach zakupowych. Zgodnie z komunikatem Poczty Polskiej opłata ma wynosić 2 euro za każdą pozycję towarową w przesyłce. Zmiana ma wynikać z unijnych przepisów odnoszących się do obsługi i kontroli celnej importowanych paczek. Dotyczy to towarów wysyłanych z państw nienależących do Unii Europejskiej, również wtedy, gdy wartość zakupów przekracza 150 euro. Dla kupującego kluczowa będzie więc nie tylko oferta widoczna na stronie czy w aplikacji, lecz także kraj, z którego sprzedawca nada przesyłkę.
Skąd paczka? Polska strona sklepu nie daje gwarancji
Poczta Polska zwraca uwagę, że polska wersja językowa sklepu, płatność w złotych albo adres strony z końcówką sugerującą polski rynek nie przesądzają o miejscu nadania paczki. Towar może być magazynowany i wysyłany na przykład z Chin, Wielkiej Brytanii, Turcji czy innego kraju spoza Wspólnoty. W takiej sytuacji mogą zostać naliczone opłaty związane z importem. Przed kliknięciem przycisku „kup teraz” warto zatem sprawdzić deklarowany kraj wysyłki, regulamin sklepu oraz informacje o podatkach i odprawie celnej. Szczególnie ostrożne powinny być osoby korzystające z zagranicznych platform, na których różni sprzedawcy oferują podobne produkty, ale realizują dostawę z różnych magazynów.
Czytaj: Koniec z zakazem handlu w niedziele? Ponad 60 procent Polaków chce zmian
Opłata 2 euro nie zawsze będzie naliczona za każdą sztukę
Nowa należność nie ma być pobierana automatycznie od każdej pojedynczej rzeczy w paczce. Jak wyjaśnia Poczta Polska, opłata dotyczy pozycji towarowej, a nie liczby sztuk produktu. Kilka identycznych produktów może zostać uznanych za jedną pozycję, jeśli mają ten sam opis, klasyfikację taryfową i — tam, gdzie jest to wymagane — takie samo pochodzenie. W praktyce trzy identyczne koszulki mogą oznaczać opłatę w wysokości 2 euro. Jeśli jednak w tej samej przesyłce znajdą się koszulka i buty, będą to dwie odrębne pozycje towarowe, a opłata wyniesie łącznie 4 euro. Im bardziej zróżnicowane zakupy w jednej paczce, tym wyższa może być końcowa kwota tej należności.
Cło, VAT i obsługa celna nadal mogą być naliczone
Unijna opłata manipulacyjna nie zastąpi innych kosztów importowych. Poczta Polska podkreśla, że jest to dodatkowa należność, niezależna od cła, podatku VAT oraz opłaty za obsługę zgłoszenia celnego pobieranej przez operatora. Sam fakt, że VAT został pobrany podczas finalizowania zakupu online, nie oznacza więc automatycznie, iż wszystkie koszty związane z importem zostały uregulowane. Należności ma ponosić adresat przesyłki, a sposób ich pobrania będzie zależał od rodzaju odprawy celnej — opłata może zostać pobrana przed doręczeniem albo przy odbiorze.
Zobacz: Ceny w sklepach znów zaskakują. Sprawdź, co zdrożało, a co potaniało
Źródło: Poczta Polska
